Euroregion Beskidy

Urząd Miasta Bielsko-Biała

Fryderyk Chopin - Chopin 2010

Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl

web stats stat24

blogi

Blog > Komentarze do wpisu

Stop - czerwone!

Kamienice przy Placu Bolesława Chrobrego w Bielsku-Białej

Miały być bloki, już nawet przygotowałem odpowiednie zdjęcie szarego molocha... ale jakoś nie mogłem... Dzisiaj więc coś bardziej akceptowalnego, czyli fragment Placu Chrobrego.

Ładna i zadbana miejska przestrzeń. Nawet ostatnio przyjazna ludziom. Tyle mogę śmiało powiedzieć. Bo urzędnicy z ratusza w końcu wzięli sobie do serca głos mieszkańców, którzy żądali więcej zieleni w tym centralnym punkcie Bielska i Białej. Od dwóch lat (w sezonie poza zimowym rzecz jasna) na Pigalu stoją więc trzy ogromne donice z pelargoniami i begoniami, a od roku w jednym z kwadratów rośnie m.in. świerk. Oprócz tego są oczywiście mniejsze donice, jak choćby ta widoczna na zdjęciu po prawej.

W północnej części placu widoczna jest słynna kawiarnia "Delicje", a tuż obok niej sławna miejska winda, która ciągle się psuje i właściwie przez 1/3 miesiąca nie działa, nie wspominając już o jej fatalnie umiejscowionych drzwiach... Na szczęście na wiosnę przyszłego roku obecna winda zniknie, a zastąpi ją całkiem nowe urządzenie.

Zostały jeszcze kamienice - beżowa, wyremontowana parę lat temu to dzieło Karola Korna. Druga natomiast to mało pasująca do reszty modernistyczna realizacja, o której lepiej się nie rozpisywać.

P.S. Słońca życzę:) I przyjemnej niedzieli.

sobota, 24 października 2009, arturr_g

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: rrr, *.c160.msk.pl
2009/10/24 20:19:36
dlaczego "Delicje" są sławne?
Bylam tam dzisiaj i nie zachwyca:)
-
arturr_g
2009/10/24 20:32:53
rrr: Bo są już tam od tylu lat... Poza tym, według mnie, mają najlepsze lody w Bielsku;)
-
Gość: Maciej, 82.177.123.*
2009/10/24 21:11:21
Delicje trzeba znać od lat, aby poczuć ich klimat.
Rzeczywiście nie zachwyca kafelkowy dizajn tego miejsca, trącąc trochę poprzednią epoką. A jednak jest w tej cukierni/lodziarni coś, co sprawia, że moje córki każdej niedzieli ciągną tam jak pszczoły do miodu.
-
arturr_g
2009/10/24 21:19:49
Maciej: Może kiedyś doczekamy się remontu Delicji, chociaż mi jakoś specjalnie wystrój wnętrz nie przeszkadza:)
-
Gość: Maciej, 82.177.123.*
2009/10/24 22:03:06
Artur: być może remont nadejdzie...

I znów na marginesie: ta plomba, która zupełnie nie pasuje do kamienicy Korna stanęła tu w miejscu małej chatki trudniącego się handlem starzyzną Żyda.
Widać to dobrze choćby tu:
www.historia.beskidia.pl/476_bielsko_-_biala_plac_garncarski_-_t%C3%B6pferplatz_bielitz_stare_zdjecie.html
A to oznacza, że nawet w ścisłym centrum, Bielsko było dość chaotycznie zabudowane. Dało to "modernistom" wolną rękę i pole do popisu...
Trudno tu narzekać i warto pamiętać, że niegdyś miasto nie było zwartym urbanistycznym i estetycznym monolitem. A to oznacza, że być może dzisiaj zbyt dużo oczekujemy?
Może powinniśmy "pozwolić" miastu na pewne niedoskonałości i braki? Kto wie...
-
arturr_g
2009/10/24 22:42:54
Maciej: Ta chatka musiała niesamowicie wyglądać. Taki mały, rozlatujący się domeczek na tle dużych mieszczańskich kamienic. I zamku. Chociaż właściwie zamku dobrze wtedy widać nie było:)

Nic nigdy nie będzie idealne, więc pewnie te braki architektoniczne i zniekształcenia musimy akceptować. Tu masz rację:)
-
Gość: Hagen, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/10/25 08:34:14
Widzę, że pogoda u Ciebie też nijaka. To czerwone światło to całkiem ciekawy kolorystyczny akcent energetyzujący w tej ogólnej szarzyźnie. Pozdrawiam
-
arturr_g
2009/10/25 09:51:06
Hagen: Ehh pogoda bardzo "niefajna"... Nawet to czerwone światło wydaje mi się być przytłumionym...
-
ada.libra
2009/10/26 00:58:33
Ja z krótką wizytą, niestety - w ogromnym niedoczasie żyję ostatnio, a tutaj tyle ciekawych zdjęć i dyskusji!
Rzeczywiście warto spojrzeć na miasto jak na żywy organizm, który przekształca się i zmienia według nie zawsze czytelnego wzoru. Z jednej strony mogą przez to powstać zaskakujące (in minus) połączenia - ale z drugiej... czy możliwe jest istotnie kontrolowanie i narzucanie jednolitego planu rozwoju? Chyba tylko w przypadku nowo zakładanych osiedli. Może warto - i ja się z tym zgodzę - widzieć w tych zaskakujących, nieraz absurdalnych, surrealistycznych złączeniach dowód na to, że miasto żyje!
Przychodzi mi na myśl Wawel, jako całość założenia. Czy można sobie wyobrazić większe zmieszanie, śmielszy kontrast zestawień? Romańsko-gotycko-renesansowy amalgamat spojony z budynkami austriackich koszar - a przecież postrzega się ten kompleks jako pewną całość.

Życzę pogody - tej meteorologicznej. O pogodę ducha czytelników mogę być spokojna :) Mnie się zawsze tutaj poprawia nastrój :)
-
arturr_g
2009/10/26 19:26:03
Ada: Doszliśmy więc do wniosku, że nie mamy innego wyjścia, jak po prostu tolerować to, że miasto to organizm żywy i co z tym związane, ulega ciągłym przekształceniom, tym architektonicznym również.
Hmmm, Wawel to mieszanka, połączenie różnych stylów, ale te łączenia odbywały się na najwyższym z możliwych poziomów. Dlatego Wawel dzisiejszy, choć tak różnorodny, nie razi nas, a cały czas zaskakuje swoim pięknem:)

P.S. Ehh, nie przesadzaj z tym poprawianiem nastroju na moim blogu:)