Euroregion Beskidy

Urząd Miasta Bielsko-Biała

Fryderyk Chopin - Chopin 2010

Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl

web stats stat24

blogi

Blog > Komentarze do wpisu

Powrót (z Jaworza)

Jaworze, ulica Cisowa 

Jaworze, ulica Cisowa 

Jaworze, ulica Cisowa 

Dużo myślałem. 

W zasadzie mam odczucie, że wszystko, co mogłem, o Bielsku i Białej napisałem. Zmęczyło mnie wracanie ciągle w te same miejsca i opisywanie rzeczywistości, tak dobrze znanej. Wszak miasto, w którym mieszkam, nie jest metropolią. 

To agonia, lecz agonia potrzebna. Agonia, która rządziła blogiem przez ostatnie miesiące. Chociaż "wyczerpanie tematu" - powiedziawszy szczerze - nie jest jedyną przyczyną tego stanu rzeczy. Nie ukrywam, że czas ostatni był okresem dla mnie trudnym, wyczerpującym, często rozczarowującym i przykrym. Chwile, w których szukałem na nowo własnej drogi życia, radząc sobie z problemami i odnajdując na nowo w świecie, który często bywa okrutny, ciągnęły się i nie chciały odejść. Trudno pisać radośnie i szczęśliwie, gdy czuje się zupełnie co innego. Czasami najlepsza pozostaje obojętność.

Nie wiem, dlaczego tak jest. Może każdy przez to przechodzi?

Dzisiaj mam jednak wrażenie, że skończył się pewien etap w moim życiu. Zamknąłem złe karty i schowałem głęboko, by nie wracać do nich. To dobre rozwiązanie.

Wszedłem dzisiaj na bloga. Zacząłem czytać. To zadziwiające, jakim wspaniałym pamiętnikiem się okazał. Każda notka, każdy wpis i zdjęcie - doskonale pamiętam okoliczności i czas, w których powstawały. A to przecież ponad dwa lata, setki obrazów i tysiące myśli. Poza tym - prawie 3000 komentarzy i sto tysięcy wejść, czy to bez znaczenia? 

Zaraz potem zamknąłem drzwi na taras i do ogrodu, wyjąłem aparat, wziąłem plecak i wodę i pojechałem. Rowerem przed siebie. Wiedziałem, że nie mogę ot tak skończyć. Zbyt wiele serca i pracy w bloga włożyłem.

Mam nadzieję, że powrócę i znajdę miejsca, których jeszcze nie było. Liczę też, że teraz, gdy czasu mam więcej - wrócą i chęci. Zobaczymy.  

Na zdjęciach - Jaworze Nałęże, ulica Cisowa. 

poniedziałek, 11 lipca 2011, arturr_g
Tagi: różne

Polecane wpisy

  • Szczyrk i Skrzyczne

    Wciąż się zastanawiam, co może robić "turysta", który spędza urlop w Szczyrku, a z górami niewiele ma wspólnego. Nie znajduję odpowiedzi. Ilekroć bowiem w Szczy

  • Nostalgicznie na Podcieniach

    Jestem uziemiony i tkwię nostalgicznie za oknem, patrząc się, jak kolejne krople wody zalewają ogród. Ciemna i mokra zieleń lipca wcale nie jest aromatyczna. Có

  • Podglądamy Warszawę

    W zasadzie to pierwsza od kilkunastu miesięcy wizyta w Warszawie, w czasie której mogłem "spokojnie" zwiedzać i skupić się na obserwowaniu życia miasta. Poprzed

  • 133.Słoneczna poduszka z odzysku.

    Poduszka typowo z odzysku,rękawy sprułam ,potrzebne były do elementów z poprzedniego posta.Poprzecznie wyciągnełam nitkę pod pachami swetra,zabezpieczyłam oczka

  • 130.Po remoncie.Wpis pamiątkowy.

    Taki sobie wpis pamiątkowy,w razie czego będziemy wiedzieć kiedy był remont drzwi,nie jeden raz szukałam na blogu kiedy co było malowane bądź remontowane.Na zdj

Komentarze
2011/07/11 12:14:08
Przeczytalam notke i az mnie ciary przeszly. Chciales skonczyc bloga? No i co ja bede czytac, ogladac? Jestem jednym z tych czytelnikow, ktorzy czytaja, ale nie komentuja. Dzisiaj zdecydowalam sie napisac, koniecznie. Twoj blog jest zywym kontaktem z moim rodzinnym miastem. Mieszkam poza granicami Polski i do BB przyjezdzam rzadko. Twoje zdjecia, opisy, komentarze daly mi szanse na zywy kontakt z miastem. To dzieki Tobie widze i wiem co sie w miescie dzieje, na nowo odkrywam piekno okolic. Chcialabym Ci bardzo podziekowac i zachecic do kontynuacji. Tak, blog, to swietny pamietnik, ale takze swietne miejsce do wirtualnych spotkan. Kazdy z nas przechodzi rozne etapy w zyciu, czasami bardzo bolesne. Zycie jednak toczy sie dzalej. Mozna "dzial" zamknac, ale przeciez nie trzeba "wymazac". Nic nie stoi na przeszkodzie, aby zaczac inny temat, inne spojrzenie.
Chociaz miasto pozostaje to samo, to jednak tetni zyciem i wszystko sie zmienia. Wierze, ze znajdziesz inspiracje do nowych zdjec. A ja, a raczej my, "czytacze", bedziemy Ci sekudnowac! :)
-
Gość: rrr, *.bielsko.dialog.net.pl
2011/07/11 22:47:31
wpadaj chociaż czasem, bo miło było zaglądać do Ciebie przez te ponad 2 lata.
a ja się już na stałe chyba zatrzymałam w tej "nie metropolii" zmieniłam tylko osiedle, witaj osiedle Słoneczne!;-)

druga sprawa to ciesz się, że masz czasem żeby wsiąść na rower i jechać przez siebie.
-
arturr_g
2011/07/12 00:10:20
Pineska40: To ja bardzo dziękuję za wsparcie i dobre słowo od Ciebie! Właśnie dlatego, dla takich ludzi jak Ty - nie mogłem przestać pisać i nie mogłem bloga "skończyć", ot tak - po prostu. Cieszę się, że pomaga Ci wracać do Bielska! Obiecuję także, że nowe zdjęcia i opisy będą się pojawiać :)

RRR: Pamiętam doskonale Twoje pierwsze komentarze - osoby, która poznawała Bielsko, czytając bloga. To wspaniałe doświadczenie! Czy mogę zapytać, skąd się do nas przeprowadziłeś Drogi "rrr"?
Cieszę się i doceniam, że mam czas na rower. Na całe szczęście mieszkam w Wapienicy, tuż pod górami, więc w piękne tereny daleko nie mam :)
-
Gość: Serwis o Wapienicy, *.bielskobiala.vectranet.pl
2011/07/15 22:13:51
Pozdrowienia i dużo wytrwałości w prowadzeniu tego bardzo ciekawego i unikalnego bloga :) Jesteś jedną z niewielu osób z tego regionu, którzy chca ukazywać piękno i unikalność tego Naszego miasta i okolic :) Dzięki takim osobom jak Ty - zauważa się wiele rzeczy których na codzień się nie widzi..
-
Gość: rrr, *.bielsko.dialog.net.pl
2011/07/16 11:00:04
spod Krakowa;-)

pytanie: czy na lotnisko w Aleksandrowicach można sobie bez problemu wejść czy jest ogrodzone?
-
ikroopka
2011/07/17 17:20:57
Chciałabym napisać"nie wygłupiaj się!", ale to nie takie proste, rozumiem, miałam w tzw. okolicznościach, półroczną przerwę.
Nie kończ, przetrzymaj gorszy okres - zwłaszcza, że jest nadzieja, że sie skończył, kontynuuj.
Blog jest, jak się tez okazuje, nie tylko dla autora, ale dla jego czytelników - czasem nawet bardziej;)
No i zatrzymuje czas.
Trzymam kciuki za lepsze dni i życzę powodzenia!

-
lavinka
2011/07/22 21:48:54
Rozszerzenie działalności na okolicę 3 kroki od miasta na pewno pomoże, a rower to dobry środek lokomocji :)
-
Gość: jezyk, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/07/23 22:33:44
arturo, cóś Ty? Aleś pokazał Nałężę. Niech Cię motyla noga strzeli! Oczywiście złe chwile to często, bardzo złe chwile. Ja mam taką tragiczną "chwilę" rodzinną od 18 września zeszłego roku i jakoś wytrzymałem, a często co, co do gęby nie miałem włożyć do jedzenia.
Dasz radę Panie dziejku. A widzisz jak Ci piszą? Blog, to może nie jest sens życia, ale zapewne Tobie i wielu z Nas, dodaje w twoim wykonaniu wiele radości. Takiej szczerej i od serca. A przecież osobiście się nie znamy.
Artur, zakasać rękawy i do rzeczy. Czekam na obiecane aktualizacje: )
PS. Od 25 lipca idę znowu do pracy, po prawie rocznej przerwie biedaka.
A wiesz mam rodzinę na utrzymaniu.
Damy radę Arturo!
-
Gość: Mymmeli, *.adsl.inetia.pl
2011/07/26 00:07:57
Trudne chwile pojawiają się i znikają. Niejednokrotnie czas, który poświęcamy tym złym okazuje się poprzez dystans stracony. Ulegamy wszystkiemu, co jeszcze bardziej pogłębia nasz pesymizm. A wystarczy jedna mała myśl, która sprawi, że walka z emocjami i nastawieniem najzwyczajniej ulotni się. I nadejdzie ta długo oczekiwana dobra chwila.
PS Gratuluję wpisu...
-
arturr_g
2011/07/27 15:06:57
Serwis o Wapienicy: A to w sumie ciekawe, dlaczego Bielsko - miasto przecież nie tak małe - posiada tylko jednego blogera typu mojego...

RRR: Na Lotnisko można się dostać bez problemu, płot oddziela tylko ścieżkę rowerową od trawy, wejdziesz spokojnie na jej końcach, przy Antycznej i Zwardońskiej.

Lavinka: O tak! Rower to zdecydowanie wspaniały środek lokomocji, tylko jak się mam do niego przekonać w szare i paskudne dni listopada?

Jeżyk: A proszę. Jest i aktualizacja. A wczoraj - przejeżdżając przez Wojska Polskiego - wyłapałem absurd, wkrótce na blogu! :)

Mymmeli: Skąd możemy wiedzieć, tkwiąc w humorze złym, że czas tracimy? To jest paradoks.

-
varshava
2011/07/28 11:53:13
Mimo wszystko wpis optymistyczny.
Życzę Ci wszystkiego dobrego, trudne jest "zamykanie rozdziałów w życiu", ale widzę, że Tobie się to udaje.
Będę czekać na kolejne wpisy.
Pozdrawiam!
-
Gość: Tulliola, *.unknown.vectranet.pl
2011/07/29 22:39:34
Znajdziesz miejsca, których jeszcze nie było! Wszystkie są jedyne w swoim rodzaju i niepowtarzalne właśnie w chwili, w której trwają; w której je widzisz. Przecież "żaden dzień się nie powtórzy, nie ma dwóch podobnych nocy (...)". Z każdym nowym dniem na nowo rodzi się świat. Szukaj zimą i latem, o świcie i o zmierzchu, w słocie i w słońcu - a uda Ci się :) Życzę powodzenia!
-
ada.libra
2011/10/26 01:09:37
Na ile pisze się blog dla siebie samego, a na ile jest to coś więcej?
Też o tym myślałam, jak zapewne wiesz. Myślę, że blog, który przyciąga do siebie jakąś grupę ludzi, to więcej niż sam tekst i więcej niż komentarze. Może nie każdy, bo na pewno są takie, o których się nie myśli z chwilą, gdy przestają być aktualizowane.

A czy wiesz, że jak byłam ostatnio w Tatrach, to myślałam właśnie o pewnej naszej blogowej rozmowie? O tym, że często idziesz przez Halę Kondratową i wracasz przez Doliną Strążyską, i odpoczywasz przy Sfinksie. A ja - właśnie odwrotnie tamtego popołudnia. I jak na to patrzysz? Czy to dużo - takie myśli o kimś, kogo się zna 'tylko' z bloga, po roku od jakiejś rozmowy - czy niedużo.

Pisanie pomaga. Choć oczywiście byłoby lepiej, gdyby nie musiało pomagać... ale to w świecie idealnym chyba.
No, to niech się wyprostują ścieżki!
-
Gość: Login i pseudonim, *.cantonimotor.com.pl
2011/11/03 14:09:49
Dawno już nic nowego nie dodałeś. Lubiłem tutaj zaglądać domyślając się po częstotliwości niektórych ujęć, że mieszkamy w tej samej dzielnicy. Ciekawe były zarówno zdjęcia choć zyskiwały dużo przez opisy. Zrobiłeś kawał solidnej i pożytecznej, mądrej roboty. Czy to już koniec? Jak tam lektura Kapuscińskiego?
Pzdr