|
Archiwum
Ostatnie notki
Zakładki:
Bielsko-Biała w sieci
Blogi miejskie
Fotoblogi, fotostrony
Kontakt
Księga gości
Linki polecane
Tagi
![]() ![]() ![]() |
wtorek, 09 lutego 2010
Przy ulicy Wiktora Przybyły na Dolnym Przedmieściu stoi taki oto kolorowy bloczek. Jest to wyjątek, bowiem w okolicy dominują piękne XIX-wieczne kamienice oraz trzy wspaniałe gmachy: ZUS-u, dawnego NBP i Silesii. Powstanie tego komunistycznego molocha w tej części miasta ściśle wiąże się z historią ulicy, która dość długo była zwykłą i nieistotną polną drogą, łączącą Sixta z dzisiejszą Piastowską. Dopiero w latach '60 postanowiono "załatać" spory kawałek cennej śródmiejskiej ziemi. Nie wiem, co sądzić o kolorach. Bo te zarówno się gryzą, jak i nie. Pozostawię tę kwestię nieokreśloną. P.S. Zdjęcie z listopada 2009r.
poniedziałek, 08 lutego 2010
Na ulicy Bohaterów Warszawy komunistyczne bloki mieszają się z modernistycznymi kamienicami. Co ciekawe, miks ten jest powtarzalny. Dokładnie jeden blok i jedna kamienica. Na całej długości rozdzielonej wąską, jednokierunkową jezdnią z chodnikami i lampami rodem z lat '80. I tylko w oddali majaczy turkusowoszarawy gmach, który stanowi wydźwięk naszych czasów. Wydźwięk boomu budowlanego, który trwał długo przed kryzysem i który za nic miał sobie względy estetyczne i lokalizacyjne. Boom, można by powiedzieć, szalony. Ot, co. P.S. Sam nie wiem dlaczego, ale uwielbiam tę ulicę.
niedziela, 07 lutego 2010
Za 12,5zł na Placu Wojska Polskiego w Białej można było kupić 22 grudnia karpia. Kilogram, rzecz jasna. Trudno dokładnie określić, co robiła w owym momencie pani w futrze. Czy patrzyła na duszące się karpie w mętnej wodzie, chcąc zaalarmować Klub Gaja, czy też przysłuchiwała się rozmowie dwóch młodzieńców, czy może z litością i łaską spoglądała w stronę mężczyzny siłującego się z umierającą rybą? Kto to wie... Paskudny jest krajobraz tej części Placu Wojska Polskiego. Właściwie całość odpycha. Modernizacja konieczna od zaraz! ;)
sobota, 06 lutego 2010
W Zakopanem także było lato. W sierpniu, jak zwykle, tłumy "turystów" spacerowały Krupówkami, m.in. pod kościołem pw. Świętej Rodziny. Pół roku. Dokładnie tyle dzieli nas od schyłku lata. Jednak do jego początku już tylko 4 miesiące! P.S. Z Bielska-Białej do Zakopanego rzut kamieniem. W linii prostej to tylko 85 km. Nic dziwnego więc, że z Beskidów: chociażby z Szyndzielni, Skrzycznego, czy Klimczoka przy ładnej pogodzie świetnie widać Tatry;)
piątek, 05 lutego 2010
Słońce świeci nad nami... bez skojarzeń z pewną piosenką, bo mamy zimę, środek zimy, a w górach leży 75 centymetrów śniegu. Jednak przyszła odwliż. Dzisiaj termometry wskazywały ponad 8 stopni. Tym samym jesteśmy skazani na chodzenie w piasku wymieszanym z mokrym śniegiem. Ujmując kolokwialnie - jest niefajnie. Zdjęcie powyżej to widok z III LO im. Stefana Żeromskiego na Katedrę pw. Świętego Mikołaja. Świetnie widać, jak jej 65-metrowa wieża góruje nad miastem. P.S. Chyba jednak wolę mróz. Ale ze słońcem rzecz jasna:)
wtorek, 02 lutego 2010
Jak ładnie wygląda Zamek Sułkowskich z ulicy Bohaterów Warszawy. W lecie takiego widoku nie ma. Liście na drzewach gęsto zasłaniają zamek, przykrywając go mocnym akcentem zieleni. Jednak zimą również jest ładnie. Po opadach śniegu, rzecz jasna. Przyznam się, że odkryłem ostatnio urok Bohaterów Warszawy, tego zacisznego miejsca w samym centrum miasta, gdzie pełno modernistycznych kamienic. Po prostu coś wyjątkowego, ale to temat na kolejne notki. Wracając jednak jeszcze do zimy - nieważne, że jest szaro i śnieżnie. Śnieg ostatnimi czasy maskuje niedoskonałości, zasłania wszelkie mankamenty, a jednocześnie uwydatnia to, co najpiękniejsze. Czyste rysy miasta. Zima w tym roku w końcu jest zimą, przynajmniej odpowiednią dla naszej strefy klimatycznej. I pomijając mróz... jest pięknie! P.S. Czy ktoś się domyśla, co będzie jutro?
poniedziałek, 01 lutego 2010
Podążając dalej ulicą Zdrową, miniemy domy i będziemy szli skrajem pól. Jeśli pogoda pozwoli, będziemy mogli podziwiać Beskidy; zarówno ten Śląski, jak i Mały. Jednak zawsze dostrzeżemy bloki Osiedla Polskich Skrzydeł i Wojska Polskiego, które niemrawo sterczą i psują panoramę okolicy. P.S. Zima trwa. Kto ma pomysł, co będzie jutro? ;)
czwartek, 28 stycznia 2010
Żyjemy. Jeśli wegetację można przyrównać do życia lub nazwać jego formą. Od 32 dni ciągle trzyma mróz. Śniegu też jest sporo, ostatnio wyjrzało nawet słońce, ale dzisiaj znów powróciła szara, paskudna pogoda. Pada śnieg, wieje, są zaspy i zamiecie. Sytuację pogorsza fakt, że Klub Gaja świętuje fakt, iż na zboczach Szyndzielni na pewno nie powstanie ośrodek narciarski. Eko-(**********) mają się z czego cieszyć, odnieśli sukces, zatrzymali ogromną, wartą ponad 40 mln inwestycję, chroniąc tym samym bezcenne gatunki ptaszków, żab i innych zwierzątek i roślinek... Brak mi słów. Ot, co. Miejsce: ulice Zapłocie Duże i Zdrowa w Starym Bielsku.
wtorek, 19 stycznia 2010
Późne popołudnie 24 maja 2009r. wyglądało w Bielsku-Białej mniej więcej tak. Było pół do siódmej, promienie Słońca powoli chowały się za horyzont, pogrążając kolejne tereny w ciemnościach rześkiej majowej nocy. Było leniwie. Stare Miasto tętniło życiem. Rynek pełen był osób radosnych i popijających w kawiarnianych ogródkach zimne piwo. Nawet na ulicy Wzgórze można było spotkać spokojnie spacerujące persony. Było przyjemnie. Kolorowo. I ciepło. ;) P.S. Zdjęcie Panny Adrianny:)
poniedziałek, 18 stycznia 2010
Ranek 18 stycznia wyglądał w Bielsku-Białej mniej więcej tak. Śnieg jeszcze nie padał. Nie, nie. Poprószył dopiero około 13. Mróz też nie był duży. Słońce nie świeciło, było lekko mgliście, trochę ponuro i jak zwykle nieprzyjemnie. Stare Miasto było w zasadzie puste. Ulica Wzgórze też. Całość pokrywały resztki odgarniętego i wybrudzonego śniegu. Właściwie to mieszanka brudu, soli, piasku i śniegu. Co zauważalne: coraz więcej kamienic w tej części miasta jest kolorowych. Widać to głównie właśnie ze Wzgórza, które to również doczeka się modernizacji. Wiosną zerwane zostaną stare płyty chodnikowe, wymienione wszystkie instalacje, a stary kamienny bruk zastąpiony zostanie zapewne gładkimi, idealnie prostymi materiałami z Chin bądź Kazachstanu. Prawdopodobnie, rzecz jasna. ;) |