Euroregion Beskidy

Urząd Miasta Bielsko-Biała

Fryderyk Chopin - Chopin 2010

Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl

web stats stat24

blogi

poniedziałek, 30 marca 2009

Pawilon handlowy w Wapienicy

Pawilon handlowy w Wapienicy

Pada deszcz, jest jak zwykle brzydko, ale co ja Was będę męczył... Pomęczcie się powyższymi zdjęciami.

W Wapienicy właściwie to zbyt wiele sklepów nie ma. Jeden z nich widzicie powyżej, a jest to niczym nie wyróżniający się akrylowy pawilon w centrum tej dzielnicy. Tuż obok znajduje się przystanek autobusowy, a nawet bank! Jego nazwy niestety nie podam, bo jeszcze ktoś posądzi mnie o darmową reklamę...

Cóż tu więcej pisać, na każdym kroku stykamy się z brzydotą. Polska rzeczywistość kompletnie nią przeniknęła, a pozytywnie wyróżniających się "rodzynków" jest naprawdę niewiele.

P.S. Przepraszam za te odpychające zdjęcia robione z zalanego samochodu:)

niedziela, 29 marca 2009

Dziury na ulicy Tańskiego

Właściwie to mamy już wiosnę, wczoraj halny przywiał na Podbeskidzie 15 stopni ciepła. Co za tym idzie, pora łatać drogowe dziury, mnóstwo dziur!

To, że polskie drogi są w bardzo złym stanie (choć niegdyś były w po prostu fatalnym), wie każdy. Oczywistym więc jest, że w starych i zniszczonych drogach, z i tak popękanym już aflatem, po śnieżnej i mroźnej zimie tworzą się kolejne dziury. W tej ścisłości jest jednak pewna nieścisłość, otóż Pan Prezydent Krywult zastanawia się, skąd tych dziur wzięło się tak wiele i jak to  w ogóle możliwe, bo on nie ma pojęcia...

Większość osiedlowych ulic wygląda tak, jak ulica Tańskiego na Polskich Skrzydeł. Tzn. dziura na dziurze i łata na łacie. Cóż tutaj pomoże biedna naprawa, gdzie potrzebny jest gruntowny remont?

Niestety mamy kryzys, więc nasze auta będą niszczyć się jeszcze bardziej. Ot, taka polska rzeczywistość.

środa, 25 marca 2009

Widok w kierunku Gaików w Beskidzie Małym

Widok w kierunku Magurki Wilkowickiej w Beskidzie Małym

Widok na Skrzyczne i Pasmo Klimczoka w Beskidzie Śląskim

No właśnie, mamy wiosnę czy też zimę? Szczerze powiedziawszy, to sam nie wiem. W samym centrum miasta coś chyli się ku przedwiośniu, za to na obrzeżach i w górach zima trzyma i to na całego...

Mam to szczęście, że mieszkam tuż pod beskidzkimi szczytami i mogę sobie podziwiać takie oto piękne widoki. Bielszczanie to jednak mają się fajnie, kto bowiem nie chciałby mieszkać w tak pięknej okolicy, jak na powyższych zdjęciach? To tereny Osiedla Langiewicza i Kopca Lipnickiego w Białej. Panorama obejmuje tutaj dokładnie 360 stopni, ale dla Was dzisiaj tylko ładniejsza jej część - Beskidy.

Pierwsze dwa zdjęcia obejmują Beskid Mały, ściślej Pasmo Magurki Wilkowickiej, która kulminuje na wysokości 909m n.p.m. Dzisiaj rano temperatura w schronisku na szczycie wyniosła -10st, a pokrywa śnieżna sięgnęła 150cm.

Zaś trzecie zdjęcie to już wyższy i znacznie większy Beskid Śląski. Pierwsza od lewej strony, niezwykle charakterystyczna góra, to nic innego, jak Skrzyczne (1257m n.p.m.), górujące nad Szczyrkiem, ale z Bielska-Białej świetnie widoczne. W tamtejszym schronisku dzisiaj rano temperatura spadła do -12st, pokrywa śnieżna sięgnęła 180cm, a w dodatku wiał silny wiatr. Natomiast góra po stronie prawej to już Klimczok (1117m n.p.m.) - najwyższy szczyt naszego miasta. Co ciekawe, właśnie tam, dzisiaj, zanotowano jedną z najwyższych pokryw śnieżnych w Beskidach - 230cm, przy czym temperatura równieżoscylowała w okolicach -12 stopni.

Jak więc widać, śniegu w górach aż zanadto, a o wiośnie nikt tam nie słyszał...

P.S. Dlaczego nie mieszkam gdzieś na nizinach, gdzie tę wiosnę już dawno czuć?

wtorek, 24 marca 2009

Zabudowa ulicy Krasińskiego

Wreszcie udało mi się zrobić typowo wiosenne zdjęcie i to pod każdym z możliwych względów. Nie brakuje więc kolorów, błękitu nieba, no i oczywiście słońca!

Powyższe budynki, choć takie ładne i zapewne zabytkowe, nie figurują w internecie, w moich książkach o historii Bielska-Białej również, więc w notce tej zdany jestem tylko na swoją pamięć i połowiczną wiedzę...

Pierwszy od prawej to siedziba przychodni laryngologicznej "Velux", co dziwne - państwowej. A w jaki sposób i skąd państwowa służba zdrowia skombinowała pieniądze na remont elewacji, tego niestety nie wiem. Budynek pośrodku to dawna siedziba kopalni węgla kamiennego "Silesia", która to węgiel wydobywała w pobliskich Czechowicach-Dziedzicach. Dzisiaj mieści się w nim I Urząd Skarbowy, a na zdjęciu widać tylko część tego gmachu, najbardziej charakterystyczna ściana zdobi ulicę Teodora Sixta. Ostatni z budynków to natomiast siedziba ZUS-u i tutaj jestem akurat pewien, że został on zbudowany w okresie międzywojennym.

Ogólnie ta część śródmieścia (administracyjnie okolica należy do Dolnego Przedmieścia) to siedziby różnych instytucji, banków, szkół, jak i prywatnych firm, a w zabudowie nie wyróżnia się ani jednego komunistycznego bloczyska. Tkanka miejska więc nienaruszona, czyli po prostu piękna!

Miejsce - ulica Krasińskiego, tuż obok Banku Gospodarstwa Krajowego i Bielskiej Szkoły Przemysłowej.

poniedziałek, 23 marca 2009

Plac przed bankiem PKO obok ulicy 11 Listopada

Kto lubi przełom marca i kwietnia, styk zimy i wiosny, zimna i ciepła, a w końcu szarości i słońca? Nie musicie kłamać, po prostu każdy.

Na powyższym zdjęciu widać część placu bez nazwy. Prawdopodobnie zapomniano mu jej nadać... Uściślę więc, widzicie teren pomiędzy ulicą 11 Listopada, rzeką Białą, bankiem PKO a gmachem SDH Klimczok, mówiąc krócej - centrum Bielska-Białej.

Kto by pomyślał, że przeżywamy własnie kryzys, wszak handel kwitnie na całego! Ludzie kupują, niewiadomego pochodzenia, obrusy, niektórzy posilają się również pysznymi hot-dogami, zapiekankami, hamburgerami czy kebabami. Kto jak woli... I prawie nikt nie przejmuje się tą ogromną szarzyzną i brzydotą współczesnego świata...

Polacy to jednak mądry naród! Zawsze to wiedziałem.

sobota, 21 marca 2009

Reklamy przy ulicy Cieszyńskiej

Dzisiaj mamy pierwszy pełny dzień tegorocznej wiosny. Zieleń świeżutkiej trawy po prostu nas otacza, a to, że leży trochę śniegu, wieje nieprzyjemny wiatr i jest przytłaczająco brudno, to tylko drobny szczegół nie warty uwagi...

Ale nie o wiośnie dzisiaj będzie mowa (o niej to szkoda gadać...), a o m.in. polskich poboczach, które prezentują się niezwykle okazale, co tu dużo mówić - są po prostu piękne!

Nie wiem, czy kiedykolwiek zastanawialiście się, jak bardzo reklamy wniknęły w nasze życie i w naszą prywatność. Obecnie wciskają się one dosłownie wszędzie - "podziwiać" możemy je na kolejowym dworcu, wewnątrz i na zewnątrz autobusu, na przystanku, w banku, kawiarni, na ulicach, a nawet na niebie, o telewizji, prasie i radiu już nie wspominając... Jednak chyba najgorsze są polskie pobocza, powyższe zdjęcie powinno wszystko wytłumaczyć.

Nie wiem również, a może nie potrafię zrozumieć, dlaczego dopuściliśmy do rozmnożenia się tego paskudztwa, które nic, tylko niszczy ogólny wygląd i estetykę miejskiej tkanki, a pożytku z niego zbyt wiele nie ma. Najgorsze jest jednak to, że nie mam pojęcia (i nie widzę szansy), kto lub co mogłoby tę plagę i śmiertelny przyrost powstrzymać... Może Wy mi powiecie?

Miejsce - ulica Cieszyńska, okolice przystanku autobusowego MZK Lotnisko.

P.S. Mamy wiosnę, a na Klimczoku (1117m n.p.m.) leży dokładnie 210cm śniegu...

czwartek, 19 marca 2009

Osiedle Piastowskie

Ponoć za dwa dni ma nastać kalendarzowa wiosna. Rzeczywiście, wszystko na to wskazuje...

Co przedstawia powyższe zdjęcie? Odpowiedź jest prosta, szarą polską rzeczywistość... Bowiem jak inaczej nazwać wyakrylowane bloki, ogromny baner reklamowy na jednej ze ślepych ścian oraz niezwykle malowniczy szyld pt. "Usługi Pralnicze"? Ale czy właściwie kiedykolwiek to się zmieni? Mam co do tego pewne i uzasadnione obawy.

Miejsce - bloki na Osiedlu Piastowskim, widok od strony ulicy Piastowskiej.

P.S. Czy Wy również macie już dość tej swoistej wegetacji? Wszak od końca października jest szaro, brudno i pochmurno... To już pół roku!

niedziela, 15 marca 2009

Leśniczówka

Wczoraj w Beskidach było po prostu bajcznie - słońce, błękit nieba i czyściutki śnieg powinny wszystko wytłumaczyć.

Na powyższym zdjęciu widać leśniczówkę "Barbara" w Dolinie Luizy w górnej Wapienicy. Położona jest ona na wysokości ponad 550m n.p.m., tuż pod jednym z najwyższych szczytów Beskidu Śląskiego - Klimczoka (1117m n.p.m.). Uroki tej okolicy już w czasach monarchii austro-węgierskiej poznała księżna Luiza, która uwielbiała tędy spacerować. Patrząc się na powyższe zdjęcie, trudno się jej dziwić.

A ile śniegu leży na południu Polski? W  samy mieście Bielsku-Białej wszystko stopniało, w Dolinie Wapienicy około 30-40cm, a na Klimczoku dokładnie 180cm. Tak więc zima jeszcze w pełni.

Do Wapienicy, pod same krańce Beskidu Śląskiego, można dotrzeć autobusem MZK linii nr 16 z dworca przy ulicy Warszawskiej.

piątek, 13 marca 2009

Bloki na Osiedlu Polskich Skrzydeł

Nie mogę już dłużej pokazywać słonecznych zdjęć, gdy za oknem pada deszcz ze śniegiem, jest brudno, wilgotno i przerażająco szaro, dokładnie tak, jak na powyższym zdjęciu.

O blokach na fotoblogu już niejednokrotnie pisałem, co nie zmienia faktu, iż ciągle są one dla mnie czymś zaskakującym i niepowtarzalnym samym w sobie. Bowiem tylko w blokach obok siebie mogą egzystować przedstawiciele różnych społecznych kast, a każda osoba to inna historia, inne problemy i inny pogląd na otaczający nas świat. Istny mix, jak kto woli.

Jest jednak pewno ale - brak kolorów, szarość i posępność polskich blokowisk, a jeśli nawet, to nieopanowany nieład i burza rażących, akrylowych kolorów kompletnie pozbawionych smaku i jakiegokolwiek gustu. Czy to się kiedykolwiek zmieni? Naprawdę chciałbym w to wierzyć, ale znając Polskę jako kraj i Polaków jako naród, szczerze w to wątpię. Ot tak, po prostu. Inaczej nie potrafię, bo czy wyobrażacie sobie porządnie zmodernizowaną "Wielką Płytę"? Czyste, proste chodniki i zadbane trawniki, na które aż miło popatrzyć? Nie oszukujmy się, u nas to niemożliwe.

Na zdjęciu bloki na Osiedlu Polskich Skrzydeł.

czwartek, 12 marca 2009

Teatr Polski

Dzisiaj miałem pewien dylemat: nękać Was szarą pogodą z opadami śniegu, czy też sięgnąć do archiwum i w te tragicznie nieprzyjemnie dni napełnić Was słonecznym ciepłem i błękitem nieba. Jak widać, wybrałem to drugie...

Teatr Polski to jedna, obok ratusza i Zamku Książąt Sułkowskich, z najatrakcyjniejszych i najpiękniejszych budowli Bielska-Białej. Trudno się jednak temu faktowi dziwić, dawni architekci potrafili zaprojektować coś wspaniałego, a i przy okazji świetnie zadbać o stan swojego portfela. Tak też zrobił Emil Rittler von Forster, tworząc budynek na miarę tych w Wiedniu czy Budapeszcie.

Historię bielskiego teatru już niegdyś na fotoblogu opisywałem, w okresie świątecznym pokazywałem świetlną fontannę tuż przed gmachem, a także życzyłem Wam Wesołych Świąt razem z napisem rozwieszonym nad głównym wejściem. Dzisiaj przyszedł czas na widok od strony ulicy 1 Maja. Delektujcie się nim i cieszcie, bowiem do wiosny już tylko 8 dni!

 
1 , 2