Euroregion Beskidy

Urząd Miasta Bielsko-Biała

Fryderyk Chopin - Chopin 2010

Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl

web stats stat24

blogi

wtorek, 29 czerwca 2010

Zakopane, droga ku Gubałówce

Zakopane, Krupówki

Zakopane, Krupówki

Zakopane, przejście podziemne pod ulicą Kościeliską

Dzisiejsze Zakopane to nad wyraz kosmopolityczne miasto.

Zawsze, gdy go odwiedzam, czy jest to zima, czy lato - zadaję sobie pytanie: jak to możliwe, aby wielonarodowe rzesze turystów odwiedzały ten subalpejski region, zachwycając się urokiem majaczących w oddali tatrzańskich szczytów. Bo, powiedzmy sobie szczerze, znaczna część urlopowiczów co najwyżej "liźnie" Tatr, jako gór, a wolny czas spędzi na rozkoszowaniu się wszystkimi atrakcjami, które ma do zaoferowania nieformalna stolica Polski.

Tylko jakie to są atrakcje? Jeden deptak, kolej linowa, aquapark? Osobiście zbyt dobrze znam Zakopane, by dać się wciągnąć w wir komercyjnego szaleństwa. Śmieję się, podziwiając najrozmaitsze odmiany kiczu, który w niespotykany chyba nigdzie indziej sposób został skumulowany właśnie w rejonie Krupówek i Gubałówki. Totalna megalomania! I z każdym rokiem coraz bardziej przeraża mnie głupota ludzi, którzy dają się zahipnotyzować góralom i całej otoczce, która już dawno zdążyła zmętnić dawny urok Zakopanego.

Dzisiaj rządzą tutaj pieniądze, tandetne pamiątki "made in China", niezliczone restauracje i karczmy. Zwyczajny "turysta" przyjeżdża pod Giewont, by przespać się w którymś z pensjonatów, przejść Krupówkami (i skorzystać z wszelkich oferowanych mu przy nich atrakcji), kupić oscypki, wjechać na Gubałówkę... Jest jeszcze Kasprowy i słynna kolejka do kolei linowej. No i dolinki!

Nie, nie mówię, że to źle. Przecież nie każdy musi kochać góry i ich odkrywanie. Nie każdy ma też zdrowie, by zdobyć Czerwone Wierchy czy Świnicę. Szokuje mnie jednak fakt, jak daleko można posunąć się poszukując pieniędzy, by zatracić urok dawnego Zakopanego i stworzyć z niego swoisty cyrk, gdzie aktorami pozostają górale, a publicznością turyści. Stary kosmopolityzm przełomu wieków i międzywojnia zastąpiony został kosmopolityzmem globalnym, XXI wieku, gdzie króluje kicz i pieniądz.

I tylko stare chałupy przy Kościeliskiej zdają się być niemymi świadkami radykalnych zmian, które już chyba na zawsze zmieniły Zakopane.

Tagi: góry
23:56, arturr_g , Okolice
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 28 czerwca 2010

Zimowe Stare Bielsko

Czas mija zdecydowanie za szybko!

Pamiętam, gdy otwierali Sferę, Obwodnicę Zachodnią i odrestaurowany dworzec kolejowy.

Świetnie pamiętam długie, mgliste i deszczowe popołudnia listopadowe, gdy wszystko było całkowicie szare. Pamiętam również, gdy Plac Chrobrego zdobiła ogromna świąteczna choinka.

Pamiętam i zimę. Nie mogłem się wówczas doczekać lata. Odliczałem dni do pierwszych dni wiosny, która już za nami...

Pamiętam nawet czas, gdy zrobiłem powyższe zdjęcie. To był weekend, ostatnie dni lutego. Poszedłem przespacerować się okolicą, w której mieszkam. Miałem zamiar zrobić kilka "fajnych" zdjęć. Mocno świeciło słońce, czuło się, że to już ostatnie dni zimy.

A dzisiaj? Uświadamiam sobie, że przede mną kolejne wakacje, a po wakacjach, już za kilka miesięcy, przyjdzie jesień...

Czas upływa zdecydowanie za szybko i w takich chwilach zawsze przypomina mi się cytat Einstein'a: "Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie, jak go wskrzesić."

Miejsce: okolice Starego Bielska i Wapienicy, ulica Zapłocie Duże.

sobota, 26 czerwca 2010

Letnia ulica Zapłocie Duże w Starym Bielsku

Zimowa ulica Zapłocie Duże w Starym Bielsku

Dotychczas lato pogodowo nie przypominało lata. Padało i było zimno, zaledwie do 13, 14 stopni. Bliżej pogodzie było do listopada...

Jednak gdy wyjrzy słońce, robi się całkowicie przyjemnie! Jeżeli miałbym wybierać pomiędzy zielonymi liśćmi na drzewach a ich brakiem, pomiędzy ciepłym powietrzem a lodowatym wiatrem... wybrałbym lato:)

Na zdjęciu czerwcowy i styczniowy widok na ten sam fragment ulicy Zapłocie Duże w Starym Bielsku.

niedziela, 20 czerwca 2010

Ulica Theodora Sixta w Bielsku-Białej

Ulica Theodora Sixta w Bielsku-Białej

Theodora Sixta jest jedną z tych bielskich ulic, którą czasem bardzo lubię się przejść.

Może nie jest to zasługa tylko i wyłącznie tej danej ulicy, ale całej okolicy, która przed stu laty była modnym "willowym kwartałem". Wszak, owe wille do dziś dzień zachwycają!

Sixta wytyczono w 1889 roku, a obecną nazwę nadano jej 11 lat później. Zdjęcie pierwsze - odremontowana "żółta kamienica" powstała w 1903 roku, kolejna, z czerwonym szyldem, należała z kolei do Maurycego Bartelmussa, dawnego właściciela fabryki śrub. Zdjęcie drugie - potężna kamienica z charakterystyczną kopułą to dzieło Karola Korna, zbudowane na przełomie wieków. Dalej znajduje się komunistyczna wstawka w postacji kompletnie nie pasującego do otoczenia bloku. Z kolei dalsza, narożna kamienica powstała w 1911 roku i obecnie znajduje się w niej cukiernia. Biała kamienica, co ciekawe, powstała znacznie później, a fragment szarego budynku po lewej pochodzi z 1907 roku. I tyle z rysu historycznego. Informacji o innych kamienicach moje książki nie dostarczają:)

A współcześnie? Sixta w tygodniu to bardzo zatłoczona ulica. Mieszczą się przy niej gmachy I Urzędu Skarbowego, ZUSu, Banku Gospodarstwa Krajowego czy Bielskiej Szkoły Przemysłowej. Dopiero wieczorami i weekendami ulica staje się spokojna... Na chwilę.

 

PS GŁOSUJMY!

sobota, 19 czerwca 2010

Zespół Szkół Elektronicznych Elektrycznych i Mechanicznych w Bielsku-Białej

"Budowę gmachu, zaprojektowanego przez architekta Emanuela Rosta, prowadzono etapami: skrzydło północne wznoszono od zimy 1872/73 r. do lata 1874 r., trakt środkowy oddano do użytku jesienią 1875 r., wreszcie jesienią 1883 r. ukończono skrzydło południowe. Najstarszą z bielskich szkół średnich jest Państwowa Wyższa Szkoła Realna, od 1860 r. przygotowująca młodzież do studiów technicznych oraz do pracy w handlu i rzemiośle. (...) w 1875 r. miał w niej miejsce pierwszy w Bielsku egzamin maturalny. (...) uczniów wyróżniają niebieskie czapki.''

Źródło: "Bielsko-Biała i okolice na dawnej pocztówce w czasach monarchii austro-węgierskiej" - Piotr Kening, Wojciech Kominiak; Wydawnictwo WMW; Bielsko-Biała 2001

Dzisiaj gmach przy ulicy Słowackiego mieści Technikum Mechaniczne. Piękne zieleńce od frontowej strony zamieniły się w pospolitą trawę, a na ławeczkach często przesiadują "młodzi" popalając to jednego, to drugiego. I jedynie świetnie trzymające się tynki przypominają nam o dawnej świetności... Nie tylko świetności tego budynku, ale i całej okolicy.

Ach ta współczesność!

piątek, 18 czerwca 2010

Plac Wojska Polskiego w Bielsku-Białej

Ach ten nasz Plac Wojska Polskiego...

Dzisiaj będzie bez historii i krótko - "Lody Eskimo" - to budka, która stoi przy 11 Listopada chyba od końca lat '80. Czy jest taki bielszczanin, który nie ma wspomnień z nią związanych?

Miejsce: widok z ulicy Ratuszowej.

sobota, 12 czerwca 2010

Kamienica

Najpierw powódź, potem komary, a teraz upały... wczoraj temperatura w Bielsku-Białej sięgnęła aż 35 stopni! I chociaż dzisiaj jest już "chłodniej" - +31 stopni, to i tak, jak dla mnie, zdecydowanie za gorąco.

Na zdjęciu słoneczna, a jakże inaczej (!), kamienica w centrum miasta. To budynek z 1889 roku, w którym "od zawsze" mieściły się ekskluzywne restauracje. Mieściły się, bowiem XXI wiek przyniósł zmianę tej tradycji i ostatnia z restauracji - Patria - została zamknięta. Wolny rynek rządzi się przecież swoimi prawami.

Dobrych parę lat pierwsze piętro stało puste. Dopiero w ostatnich miesiącach coś ruszyło i w wolnym miejscu otworzono galerię sztuki... Ciekawe na jak długo :)

wtorek, 08 czerwca 2010

Widok na katedrę św. Mikołaja z Placu Żwirki i Wigury

Pamiętam, że kiedyś na obecnie mocno błękitnej ścianie widniał potężny dźwig.

To był niejako znak rozpoznawczy Placu Żwirki i Wigury. Jeden z bielskich murali, które ponoć tak bardzo się chroni. Albo może chce chronić... chęci to chyba jednak za mało.

Tego zabójstwa dokonano stosunkowo niedawno - najdalej w okolicach modernizacji Zamkowej i Partyzantów, czyli trzy lata temu. Przestępca? Pozostanie bezkarny, bo przecież tylko zamalowano "stare bazgroły", a przy okazji ożywiono monotonną kolorystycznie okolicę.

Dzisiaj podziwiamy chmurki i możemy dowiedzieć się, że jednym z miast partnerskich Bielska-Białej jest Ustka, ot co! Przyznam, że jestem głęboko poruszony tą formą dydaktyzmu w stosunku do mieszkańców.

Ale nad Żwirki i Wigury dominuje także, niezmiennie od ponad pięciu wieków, katedra św. Mikołaja. Chociaż ukończona w 1447 roku, to jednak w tej formie wieża góruje nad Bielskiem dopiero od 1912 roku.

Góruje. Dobrze powiedziane. Czy przynosi to miastu korzyści? Turystyczne na pewno nie, gdyż ten najwyższy punkt widokowy pozostaje wciąż zamknięty, a dynamicznych prac i chęci mających zmienić ten stan rzeczy raczej nie widać...

Cóż za paradoks!

PS Słońce, słońce!

Rynek Starego Miasta w Bielsku-Białej

Na Starym Mieście zaczął się sezon letni!

Kawiarnie wyszły na świeże powietrze i zapełniły ogródkami płytę rynku. Przed nami 4 miesiące wspaniałego życia!

Pięknieje nam rynek, o tak! Zdecydowanie! Kolejne dwie kamienice - jedna w pierzei północnej i jedna w pierzei południowej - odzyskują dawny blask. Już wkrótce czeka nas również remont ulicy Wzgórze i zaułka z widokiem na Syjon...

Żyć, nie umierać!

sobota, 05 czerwca 2010

Widok na północne krańce Beskidu Małego ze Starego Bielska

Do 22 stopni dochodzi teraz temperatura w Bielsku-Białej, a na szczytach Beskidów osiąga plus 17!

Świeci słońce! Jest wspaniale!

Miejsce: widok z krańców Starego Bielska na północne stoki Beskidu Śląskiego.

 
1 , 2