Euroregion Beskidy

Urząd Miasta Bielsko-Biała

Fryderyk Chopin - Chopin 2010

Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl

web stats stat24

blogi

czwartek, 28 października 2010

Tarasy Zamku Książąt Sułkowskich w Bielsku-Białej

Szare są zamkowe tarasy...

Szary jest październik, chociaż dzisiaj świeci słońce. Szary jest budynek Poczty Głównej, szare są grube mury Zamku Książąt Sułkowskich, szare jest powietrze.

Smutny jest ceglasty mur oporowy, który powstał pod koniec XIX wieku w miejscu starych obwarowań z 1521 r. Kiedyś nie było szaro. To zasługa prezydenta Antoniego Kobieli, który w 1974 r. brutalnie zniszczył zabytkowe Podzamcze z pięknymi arkadami, kończąc tym samym żywot wiszących ogrodów. Wszystko, by... poszerzyć drogę. To nic, że w centrum miasta. To nic, że takim kosztem. To nic, że estetyka ucierpi. To wszystko nic.

Zatem dzisiaj, pomimo pięknie odremontowanego zamku, podbudowa Wzgórza Miejskiego szpeci szarością wypłowiałej cegły.

A szkoda!

wtorek, 26 października 2010

Park im. Juliusza Słowackiego w Bielsku-Białej

Pięknie prezentuje się jesień w największym parku miejskim Bielska-Białej.

Ta enklawa zieleni im. Juliusza Słowackiego powstała w roku 1898 na miejscu dawnego cmentarza ofiar epidemii cholery z lat 1830 - 1832. Przez długi czas zachwycała swoim pięknem, stanowiąc dodatkowo dla mieszczan obiekt, gdzie można było miło, przyjemnie i kulturalnie spędzić czas.

Po 112 lat park w końcu doczeka się remontu! Już zaczęła się wycinka krzewów i starych gałęzi. Wiosną jednak rozpocznie się prawdziwa rewolucja! Powstaną nowe, eleganckie alejki, wygodne i estetyczne ławki, stylowe latarnie i nowe ogrodzenie. Wypielęgnowana zostanie zieleń, powstaną nowe nasadzenia krzewów i rabaty kwiatowe. Dolna część parku zyska plenerową scenę, a fontanna przy schodach znów zacznie tryskać wodą, jak przed stu laty!

Tylko cieszyć się zmianami, które przywrócą dawnemu parkowi utracony smak i kunszt!

czwartek, 21 października 2010

Ulica Kadłubka w Bielsku-Białej

Widok na Szyndzielnię ze Starego Bielska

Pierwszy w tym roku powiew zimy stał się faktem!

Wszystko było zupełnie niespodziewane! Jeszcze o 7 rano padał deszcz, podczas gdy po godzinie 8 przeszedł nagle w śnieg...

W ciągu parunastu minut na minut kilkanaście zabieliły się krajobrazy Bielska-Białej. Przy czym dzień cały minął pod znakiem... chłodu i silnego wiatru. Temperatura w mieście po południu wzrosła do 5 stopni!

Jednak zupełnie inaczej rysuje się sytuacja w Beskidach! Rano temperatura na Klimczoku i Szyndzielni wyniosła około -5 stopni, a po południu wciaż utrzymywała się delikatnie poniżej zera. Śnieg w górach nie topnieje... utrzymuje się i spogląda na nas ze stoków Sahary!

Jesieni, wróć!

Miejsce: okolice ulicy Zapłocie Duże w Starym Bielsku.

czwartek, 14 października 2010

Jesień w Starym Bielsku

Prawdziwa jesień zapanowała w Bielsku-Białej.

Stare Bielsko codziennie rano spowite jest gęstą, ciężką mgłą, która ustępuje dopiero około południa. Jednak po południu znów wraca, a wieczorem szczelnie wszystko zasłania.

Dni są coraz chłodniejsze. Temperatura ma problem przekroczyć 10 stopni, dodatkowo częściej pojawiają się silne, zimne wiatry.

Cóż. Październik rozkręcił się na dobre!

Miejsce: widok w stronę zachodnią z ulicy Zapłocie Duże w Starym Bielsku.

wtorek, 12 października 2010

Kamienica w północnej pierzei Rynku Starego Miasta w Bielsku-Białej

Niewiele czasu północną pierzeję Rynku Starego Miasta zdobi ta oto odremontowana kamienica!

Ten secesyjny budynek z 1912 roku perełką stał się dopiero pod koniec sierpnia. Z racji swoich potężnych gabarytów przytłaczał szarością starówkę, ale teraz - jest wręcz przeciwnie! Zdobi! Z gracją prezentuje swoją niebieskawą fasadę, balkony i wykusze!

I tylko czekać na remont sąsiednich kamienic i wyczekiwać chwili, gdy całe Stare Miasto będzie po prostu zadbane i kolorowe!

niedziela, 10 października 2010

Jesienny las

Był piątek, 10 października 2008, gdy powstała pierwsza notka tego bloga. Od tego momentu minęły dokładnie dwa lata.

Przez ten okres powstało 337 notek, napisano prawie 2500 komentarzy i odnotowano 70 tysięcy wejść - najwięcej 18 maja 2010, gdy trwała powódź - 1664.

W ciągu ostatniego roku: otworzono ulicę Wyzwolenia, wyremontowano kawałek Cieszyńskiej na Hulance, skończono budowę Hali Widowiskowo-Sportowej i sali koncertowej przy szkole muzycznej, otworzono drugą część Sfery, a Rynek Starego Miasta już w każdej pierzei posiada wyremontowaną kamienicę.

I znów przyszedł październik, jak dotąd słoneczny!

Dziękuję wszystkim, że odwiedzacie tego bloga i nadal chcecie go czytać!

Artur Guzy.

sobota, 09 października 2010

Szczyrk

Szczyrk

Szczyrk

Szczyrk

Szczyrk

W Szczyrku już bardzo jesiennie! Beskidy szykują się powoli do nadejścia zimy.

Nawet w środku dnia, w dolinie, w centrum jest tylko 7-stopni, a na szczytach temperatura nie przekracza 4-5. Rano panuje kilkustopniowy mróz!

Ale jest słonecznie! Panuje wspaniała pogoda, idealna do pieszych wędrówek. Lasy mienią się wspaniałymi złotymi kolorami, a ludzi wcale pełno nie jest. Panuje posezonowa stagnacja.

Jakieś zmiany? Nie. Szczyrk nadal przypomina skansen, jedyną nową inwestycją jest skocznia narciarska Skalite. Już za dwa miesiące, gdy zacznie się sezon narciarski, będziemy znów szusować, korzystając z przestarzałych wyciągów, które pamiętają minioną epokę. Szkoda!

No ale wyciąć lasów nie wolno, bo zacznie protestować Klub Gaja. A ich zdanie jest niepodważalne!

Amen.

Miejsce: okolice Szczyrku Biłej, rejon Chaty Wuja Toma.

niedziela, 03 października 2010

W Jaworzu koło Bielska-Białej

W Jaworzu koło Bielska-Białej

W Jaworzu koło Bielska-Białej

Jaworze to rozległa wieś położona u podnóża północnych krańców Beskid Śląskiego, tuż przy granicy z bielsko-bialską dzielnicą Wapienica. Przysiółki i dzielnice Jaworza głęboko wcinają się w górskie doliny, a co zaskakujące - prowadzą do nich w większości świetne, nowoczesne drogi!

Urzekło mnie to miejsce, znów, kolejny raz. Tym razem przez jesień, specyficzną atmosferę, chłód, zapach mijanego na rowerze sadu i dym, który wydobywał się z kominów.

No i było przede wszystkim słonecznie, a w połączeniu z takimi widokami... optymizm i radość pełna!

Kamienica Patria w Bielsku-Białej

Była Caffe Europa, Bauera i Patria - niegdyś najbardziej reprezentacyjne i ekskluzywne lokale w Bielsku, później i Białej. Dziś jest "galeria sztuki". Czy to tak wypada?

Czy to wypada, by w eleganckim, zabytkowym i pięknym architektonicznie budynku w centrum miasta, w kamienicy, która ma tak wielkie i piękne tradycje mieściła się jakaś podrzędna galeria sztuki?

Czy to tak ładnie, aby w budowli z 1889 r. zwieńczonej pięknym zegarem i herbem Bielska, której elewacja to czysty neobarok i neorenesans, a wnętrzna to prawdzia secesja, czy to tak ładnie, by w takim miejscu znajdowało się coś oczywistego, banalnego i zwykłego?

Chyba nie. Warstwa "dziś" odcisnęła swoje piętno nawet na dawnej "Patrii". Znaki czasu sprawiają, że dzisiaj nie istnieje już w Bielsku-Białej realne zapotrzebowanie na tego typu miejsca, rzecz jasna w takim stylu i o takim charakterze. Zastępowane są przez inne.

Ale dawna Sparkasse, czyli Komunalna Kasa Oszczędności projektu Karola Korna, na szczęście nadal będzie zdobić swoją bryłą tę część Placu Bolesława Chrobrego! Na zawsze!

Słup i wagonik dawnej kolei linowej na Szyndzielnię

15 lat temu w Olszówce Górnej, tuż obok ostatniego przystanku autobusowego MZK linii nr 8, stanął słup. Nie jest to coś zwykłego. To pamiątka po dawnej kolei linowej na Szyndzielnię.

Była to pierwsza powojenna kolej linowa w Polsce i druga w jej historii - po tej na Kasprowy Wierch. Wyobraźmy sobie, jak wielka musiała być determinacja ludności nowo powstałego Bielska-Białej (które wspólnym miastem było dopiero dwa lata, a Olszówka nie leżała jeszcze wówczas w jego granicach administracyjnych), aby w 1953 r., kilka lat po wojnie, gdy mieszała się i ciągle napływała nowa ludność, podjąć się i ostatecznie zrealizować tak wielką inwestycję!

Jednak rejon Szyndzielni i północnych krańców Beskidu Śląskiego był popularny już dużo wcześniej! W 1897 roku powstało tu pierwsze w Beskidach schronisko turystyczne. Kolej linowa tak bardzo zwiększyła ruch turystów, że w latach 1954-57 schronisko znacznie powiększono.

Przez większą część PRLu równolegle do górnego odcinka kolei działał stok narciarski "Sahara" (na wysokości od 800 do około 1000 m n.p.m.) z wyciągiem orczykowym. Ta osławiona, czerwona i bardzo stroma trasa należała do najtrudniejszych w kraju. Po południu, po pracy można było w 15 minut dostać się z centrum miasta do Olszówki, w 15 minut wjechać koleją na szczyt i zjeżdżać... być w sercu Beskidów, wysoko ponad Bielskiem. Które polskie duże miasto miało taką możliwość? Żadne.

Zimą 1994/95 roku gruntownie zmodernizowano kolej. Austriacka firma Girak wymieniła w zasadzie wszystko: osprzęt, podpory, liny, tabor. Wybudowała nową stację górną i przebudowała dolną. Wówczas chyba nikt nie wyobrażał sobie, by na Szyndzielni nie powstał, równie nowoczesny jak kolejka, ośrodek narciarski. Przemawiało za nim wszystko: szczere chęci miejskich włodarzy, ambitne plany, świetna lokalizacja (północne stoki) i wieloletnia tradycja, sięgająca czasów jeszcze austriackich.

Plany były, owszem. Modyfikowane wielokrotnie, w zeszłym roku zakładały reaktywację "Sahary", budowę nowych wyciągów na górnym stoku Szyndzielni i na Klimczoku, budowę kolei krzesełkowej na Dębowcu i połączenie wszystkich szczytów nową nartostradą. "Zaklepane" były nawet pieniądze w miejskim budżecie! I środki unijne. Razem 40 milionów złotych! Przebudowano i zapewniono świetny dojazd z centrum szerokimi i wygodnymi ulicami: Armii Krajowej i Karbową. A jednak, nic się nie udało i nie uda.

Powód? Zieloni ludzie z Klubu Gaja, którzy doprowadzili do tego, że stoki Szyndzielni pozostaną w unijnym programie Natura 2000, a drzew wyciąć i tknąć nie można. Jest to bowiem "niezwykle cenne przyrodniczo siedlisko wielu gatunków zwierząt i roślin"... Niemal tak cenne jak park narodowy!

Ach... wściekłość mnie ogarnia, gdy myślę, w jakim kraju żyjemy. Gdy wygrywa niewielka grupka obrońców przyrody, ze szkodą dla ogółu społeczeństwa.

Na Szyndzielni nie powstanie nic. Kolejne lata nowoczesna kolej linowa będzie wwozić turystów donikąd. Niezwykle potężny potencjał turystyczny Bielska-Białej nie zostanie wykorzystany. Północne krańce Beskidów nie rozwiną się. Śmiać się będą, i już śmieją, Słowacy.

Paradoks olbrzymi, prawda? Polska, Polska i jeszcze raz Polska!

 
1 , 2