Euroregion Beskidy

Urząd Miasta Bielsko-Biała

Fryderyk Chopin - Chopin 2010

Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl

web stats stat24

blogi

Wapienica

czwartek, 05 maja 2011

Potok Wapieniczanka w Bielsku-Białej 

Wreszcie! 

Drodzy Polacy! Po półrocznym okresie wegetacji, szarugach listopadowych i grudniowych, styczniowych i lutowych atakach zimy i ich powrotach maja pierwszego - dzisiaj - maja piątego - wyjrzało ostatecznie słońce, które rozświetliło soczystą, młodą zieleń lasów i miejskich parków. 

Zaczął się zatem czas, gdy wyjdziemy z domów, pójdziemy na spacery albo, jak ja przed godziną, weźmiemy rowery i będziemy jeździć, podziwiając piękno okolic, w których mieszkamy. Wreszcie!

PS Pominę, że było 7 stopni, wszak jutro już 17!

Miejsce: potok Wapieniczanka w bielskiej Wapienicy, okolice ulicy Kopytko.

poniedziałek, 23 sierpnia 2010

Pola przy ulicy Cieszyńskiej przy granicy z Jaworzem

Trwają żniwa. Teoretycznie za półtora miesiąca te ciemnobrązowe teraz pola przykryje pierwsza w tym roku warstwa śniegu.

Tak, tak! Zdecydowanie lato chyli się ku końcowi. I chociaż teraz często narzekamy, że jest za gorąco, pod koniec września będziemy mówili, że jest za zimno!

Cóż to za naród!? Sam ciągle się zastanawiam. Polacy to naprawdę ewenement na skalę światową! Zróbmy krótki przegląd tego roku: mrozy w zimie, powodzie na wiosnę, upały i susze w lecie... Jak nie jest za sucho, to jest za mokro. Nawet z wielkiej tragedii, jak ta pod Smoleńskiem, wyniknąć może tylko i wyłącznie: KONFLIKT.

Tak, Polacy żyją w ciągłym konflikcie. Ze sobą, z krajem, z przyrodą i naturą.

PS Wiosną, albo późną jesienią, gdy wieje halny z gór na zdjęciu wyżej, także jest źle!

I tylko szkoda upływającego czasu, w takich chwilach zawsze wspominam Einsteina: "znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie, jak go wskrzesić".

Miejsce: granica Bielska-Białej z Jaworzem, widok na północne krańce Beskidu Śląskiego.

czwartek, 19 sierpnia 2010

Wjazd ulicą Cieszyńską do Bielska-Białej od strony Jaworza

Za Wikipedią: "Busz - formacja roślinna, charakterystyczna dla suchych obszarów podzwrotnikowych, głównie południowej Afryki, Australii (lokalne określenie scrub), w mniejszej skali wschodniej Afryki i Ameryki Południowej". Myślę, że należałoby zmienić tę definicję i w obszar występowania włączyć wjazd ulicą Cieszyńską do Bielska-Białej. Tak, zdecydowanie!

A może celowo ma być widoczny tylko napis: Bielsko? To od razu proponuję zmienić na Wapienica! Wszak Wapienica niewiele z Bielskiem ma wspólnego, a już znacznie mniej z Białą.

Rozumiem, że Cieszyńska, po wybudowaniu ekspresówki S1, znacznie straciła na znaczeniu, ale nadal w tygodniowym szczycie ten punkt mija 1000 aut na godzinę! Proponuję instytucji odpowiedzialnej za stan tej drogi szybko przyciąć wierzbę, no chyba, że wychodzimy z założenia, że mieszkamy gdzieś w Afryce, a nie XXI-wiecznej Europie:)

sobota, 06 marca 2010

Leśniczówka "Barbara" w Dolinie Wapienicy

Leśniczówka "Barbara" w Dolinie Wapienicy

Krzywa Chata nad zaporą w Dolinie Wapienicy

Zapora wodna im. Ignacego Mościckiego w Dolinie Wapienicy

Widok na masyw Szyndzielni z Doliny Wapienicy

Widok na masyw Trzech Kopców z Doliny Wapienicy

Widok na masyw Trzech Kopców z Doliny Wapienicy

W Dolinie Wapienicy

Potok "Barbara" w Dolinie Wapienicy

Jezioro "Wielka Łąka" w Dolinie Wapienicy

Widok na masyw Szyndzielni z Doliny Wapienicy

W niższe partie Beskidów wróciła zima, więc Dolina Wapienicy znów skąpana jest w scenerii czysto zimowej. Jednak jak pięknej scenerii!

Na niektórych zdjęciach przedstawiających wyższe szczyty Beskidów znakomicie widać granicę pomiędzy śniegiem trwałym a takim, który szybko topnieje podczas parodniowej odwilży. Bowiem szczyty: Szyndzielni (1028m n.p.m.), Klimczoka (1117m n.p.m.) czy też Trzech Kopców (1082m n.p.m.) (zdjęcia 5, 6, 7, 8 i 11) są całkowicie zmrożone i białe, a pokrywa śnieżna sięga tam pół metra wysokości!

Dzisiaj było mroźno. Niżej -6 stopni, wyżej nawet -10... Słońca prawie brak, ale widoki obronią się zawsze!

Wspaniałe położenie ma leśniczówka "Barbara" (zdjęcia 1 i 2), dzisiaj placówka Nadleśnictwa Bielsko, a dawniej domek myśliwski, który uwielbiała księżna Luiza. Mało kto wie, że to zabytek pochodzący z XIX wieku, więc jeszcze z czasów zaboru austriackiego.

Równie pięknie położona jest tzw. "Krzywa Chata" - drewniana chałupa - kawiarnia nad zaporą wodną im. Ignacego Mościckiego (zdjęcia 3 i 4). Zapora to również zabytek pochodzący z 1932 roku, o wysokości 23 metrów. Spiętrza wody potoku Barbara i stanowi zbiornik wody pitnej dla części mieszkańców Bielska-Białej. Co ciekawe, owe wody w nim to pierwsza klasa czystości, co w Polsce należy do rzadkości:)

Czasami zima jest więc piękna, a dodając do tego góry... tworzy coś wspaniałego!

sobota, 11 lipca 2009

Widok na Beskid Śląski z Bielska-Białej

Północne stoki Beskidu Śląskiego

Trzeba przyznać, że w Polsce nie ma innego, tej wielkości, miasta niż Bielsko-Biała, które byłoby tak pięknie położone.

Właśnie tutaj swoje północne krańce mają: Beskid Śląski (zdjęcie 1 i 2) oraz Beskid Mały (zdjęcie 3). Ich miejsce przejmuje Pogórze Śląskiego, a dalej Kotlina Oświęcimska i wyżyny południowopolskie.

Wystarczy pół godziny, aby z centrum niemal 200-tysięcznego miasta znaleźć się na wysokości ponad 1000m n.p.m. Wszystko za sprawą kolejki gondolowej na Szyndzielnię (1028m n.p.m.). Kolejne pół godziny marszu i, przy dobrej pogodzie, można oglądać z Klimczoka (1117m n.p.m.) bajeczne Tatry.

Ale bielskie góry są tak naprawdę w ogóle niewykorzystane. Były i są plany (!) stworzenia na Szyndzielni ośrodka narciarskiego z prawdziwego zdarzenia, ba (!) chciano go nawet połączyć kolejkami krzesełkowymi ze Szczyrkiem, ale... miasto ma takiego pecha, że w jego pobliżu swoje siedziby mają największe fundacje ekologiczne w kraju, m.in. Klub Gaja. Właśnie ten ostatni przyczynił się do wpisania stoków Szyndzielni na listę Natura 2000, co w konsekwencji zamroziło wszelkie możliwe tam inwestycje. Remedium jak na razie brak.

Ptaszki i cenne gatunki roślin, których w tej części Beskidów "pełno" mogą żyć spokojnie, a Polacy niech nam uciekają na Słowację... i tam wydają pieniądze.

Ale w bielskich górach brakuje również szlaków rowerowych z prawdziwego zdarzenia, tras dla narciarzy biegowych itp. Może kiedyś się to zmieni?

Miejsce: widok z ulicy Łowieckiej w Bielsku-Białej, granica Wapienicy i Aleksandrowic.

poniedziałek, 30 marca 2009

Pawilon handlowy w Wapienicy

Pawilon handlowy w Wapienicy

Pada deszcz, jest jak zwykle brzydko, ale co ja Was będę męczył... Pomęczcie się powyższymi zdjęciami.

W Wapienicy właściwie to zbyt wiele sklepów nie ma. Jeden z nich widzicie powyżej, a jest to niczym nie wyróżniający się akrylowy pawilon w centrum tej dzielnicy. Tuż obok znajduje się przystanek autobusowy, a nawet bank! Jego nazwy niestety nie podam, bo jeszcze ktoś posądzi mnie o darmową reklamę...

Cóż tu więcej pisać, na każdym kroku stykamy się z brzydotą. Polska rzeczywistość kompletnie nią przeniknęła, a pozytywnie wyróżniających się "rodzynków" jest naprawdę niewiele.

P.S. Przepraszam za te odpychające zdjęcia robione z zalanego samochodu:)

niedziela, 15 marca 2009

Leśniczówka

Wczoraj w Beskidach było po prostu bajcznie - słońce, błękit nieba i czyściutki śnieg powinny wszystko wytłumaczyć.

Na powyższym zdjęciu widać leśniczówkę "Barbara" w Dolinie Luizy w górnej Wapienicy. Położona jest ona na wysokości ponad 550m n.p.m., tuż pod jednym z najwyższych szczytów Beskidu Śląskiego - Klimczoka (1117m n.p.m.). Uroki tej okolicy już w czasach monarchii austro-węgierskiej poznała księżna Luiza, która uwielbiała tędy spacerować. Patrząc się na powyższe zdjęcie, trudno się jej dziwić.

A ile śniegu leży na południu Polski? W  samy mieście Bielsku-Białej wszystko stopniało, w Dolinie Wapienicy około 30-40cm, a na Klimczoku dokładnie 180cm. Tak więc zima jeszcze w pełni.

Do Wapienicy, pod same krańce Beskidu Śląskiego, można dotrzeć autobusem MZK linii nr 16 z dworca przy ulicy Warszawskiej.

sobota, 17 stycznia 2009

Wapienica, ulica Zapora

Wapienica, widok na ostatni przystanek autobusu MZK linii nr 16

Zamarznięte jezioro

Zapora wodna imienia Ignacego Mościckiego w Wapienicy

Miało być ładnie, ciepło i przede wszystkim słonecznie. Pogoda jednak jakoś mi uciekła, dlatego dzisiaj będzie niestety pochmurno...

... ale za to prawdziwie zimowo i przyjemnie. Kiedyś obiecałem, że na fotoblogu pojawi się górna Wapienica, słowa więc dotrzymuję - oto i ona!

Ta część miasta bez wątpienia należy do peryferyjnych, a przy tym pięknie położonych, więc i licznie odwiedzanych przez bielszczan. Z dworca, autobusem MZK linii nr 16, można dojechać niemal pod same krańce Beskidu Śląskiego, do granicy parku krajobrazowego i zespołu przyrodniczo-krajobrazowego. Dalej wchodzimy w najdłuższą dolinę górską Bielska-Białej - Dolinę Luizy - otoczoną Szyndzielnią (1026m n.p.m.), Klimczokiem (1117m n.p.m.), Stołowem (1035m n.p.m.), Błatnią (917m n.p.m.) oraz Palenicą (688m n.p.m.). W roku 1933 do użytku została tutaj oddana zapora wodna im. Ignacego Mościskiego, o długości 309m i wysokości 23, tworząca sztuczne jezioro "Wielka Łąka" o krystalicznych wodach klasy czystości A. Do dziś dzień jest to zbiornik wody pitnej dla mieszkańców Bielska-Białej. Tuż przy nim znajduje się urocza kawiarenka serwująca pyszne ciasto drożdżowe z borówkami...

I jeszcze odnośnie zimy - dzisiaj leżało tutaj 35 cm śniegu, a temperatura wyniosła -5st., zatem psi zaprzęg nie powinien nikogo dziwić... choć dużo lepiej wyglądałby w styczniu 1987r., kiedy to w samym mieście leżało aż... 87cm białego puchu! Ot, tak ciekawostka.

 

Przypominam: konkurs na Blog Roku 2008, sms na mojego fotobloga o treści F00179 (po F dwa zera) na numer 7144. Koszt 1.22zł. Wszystkim bardzo dziękuję!

wtorek, 02 grudnia 2008

Wapienica, ulica Tartaczna

Halny zrobił swoje! Mamy 12kresek powyżej zera. Prawda, że jest pięknie? Na dodatek świecie słońce, po prostu nic mi do szczęścia nie brakuje!

Ta bardziej miejska Wapienica była już przeze mnie kiedyś opisywana, tutaj można o niej poczytać. Fragment drogi, którą widzicie na zdjęciu to ulica Zapora, czyli środkowa część tej dzielnicy. Trzeba przyznać, że bez wątpienia zalicza się ona do pierwszej klasy - na takiej prowincji ludzie mają świetne drogi, oświetlenie, nawet miejski autobus. Dominuje tutaj nowe, jednorodzinne budownictwo, choć ostatnimi czasy inwestorzy upatrzyli sobie te tereny na nowe inwestycje i zaczęli budowę 6 nowoczesnych apartamentowców - tuż pod górami, jak głosi szyld reklamowy. Szkoda, piękne podgórskie łąki zamieniają się w nowe ludzkie osady. No ale cóż zrobić.

Jednak na razie cieszmy się słońcem! Pełnią słońca!

sobota, 15 listopada 2008

Centrum Wapienicy

Ulica Cieszyńska w kierunku centrum

Bloki w Wapienicy

Przystanek autobusowy MZK

Jedna z najpóźniej założonych wiosek w dawnych okolicach Bielska, pierwsze wzmianki o niej pochodzą z 1568r. W czasach Monarchii Austro-Węgierskiej zachwycała się nią księżna Ludwika, również w owych czasach ze studni głębinowych w Dolinie Luizy pobierano wodę do pierwszego bielskiego wodociągu. W roku 1932 ukończono budowę zapory wodnej w górnej jej części, która do dziś dzień nosi nazwę Ignacego Mościckiego. Aż do wybuchu 2. Wojny Światowej ponad 75% mieszkańców stanowili Niemcy i ponad 60% ewangelicy. Przyłączona do Bielska-Białej w roku 1977 - witamy w Wapienicy!

Dzisiaj na fotoblogu przedstawiam jej centrum, chociaż właściwie cała dzielnica to odległe, bardzo dalekie peryferia. Ale przejdźmy do rzeczy. Mamy tutaj bank, znajdzie się nawet bankomat, dom kultury, sklep mięsny i ogólnobranżowy, konfekcję damską i męską, jak głosi szyld reklamowy, no i oczywiście łącznik z cywilizacją - dwa przystanki autobusowe. Brzmi niewinnie, ale przez owe przystanki przewija się aż 5 linii - 4 miejskie (7, 10, 16, 20) i 1 podmiejska (52), przy sporej częstotliwości kursowania. Jak w każdej porządnej polskiej dzielnicy, tak i tutaj stoją trzy ogromne bloki - śmiesznie, prawie pośród pól. Istnieje jeszcze stacja kolejowa, a gdzieś pomiędzy ponurymi zakładami przemysłowymi płynie sobie rzeczka - szkoda że opakowana w beton, ale o tym wszystkim dokładniej w innych notkach.

Powiedzmy sobie szczerze, samo centrum do atrakcyjnych nie należy, ale nie oszukujmy się - takie jest przecież prawdziwe życie i miasto. Żeby nie było jednak tak kompletnie smutno, obiecuję wszystkm: gdy tylko spadnie śnieg i chwyci porządny mróz, na fotoblogu pojawi się górna Wapienica, tak - właśnie ta z pięknymi domami, wciskająca się pomiędzy szczyty Beskidu Śląskiego, ze starymi lasami, parkiem krajobrazowym i niesamowitymi górskimi szlakami...